Intronizacja Jezusa Króla PolskiIntronizacja.pl
Intronizacja Jezusa Króla Polski
Intronizacja.pl

Artyści dla Jezusa Króla

Księgarnia

Intronizacja.pl na facebook-u

Intronizacja Jezusa Króla Polski - facebook

Intronizacja Jezusa Króla Polski

WITAMY NA STRONIE INTERNETOWEJ POŚWIĘCONEJ INTRONIZACJI
JEZUSA KRÓLA POLSKI. ZAPRASZAMY!

PRO MEMORIA

 

Ojciec12

 

Lucyfer rokoszował się czując, jak pod jego szponami tętni życiem Rzym – cała potęga ludzkiego świata. Czuł, że dzierży nad nią absolutną władzę. Jednakże był świadom, nadchodzących wydarzeń, które wyzwalały w nim dziki, paniczny lęk: Co będzie dalej, gdy przyjdzie On? Wiercił się niecierpliwie, a każdy ruch jego cielska wywoływał tam w dole nowe waśnie, zbrodnie, okrucieństwa… Nigdy nie zdołał odgadnąć zamysłów Przedwiecznego. Mógł tylko przeciwdziałać Jego kolejnym ruchom, które przeważnie całkowicie go zaskakiwały. Co tym razem uczyni i w jaki sposób objawi się Jego Wysłannik, Mesjasz? (…)
Jakby na przekór tym demonicznym zabiegom, modlitwy żyjących i zmarłych świętych Izraela sprawiły, że dla świata wybiła długo oczekiwana godzina łaski. Na Górze otwarto Księgę Bożych wyroków i wobec wszystkich aniołów i ludzi ogłoszono, że czas na ziemi się wypełnił i że odwieczne Słowo Boga Króla stanie się ciałem w łonie Maryi, niewinnej dzieweczki. Natychmiast jeden z siedmiu aniołów stojących przed obliczem Króla Zastępów pomknął niczym błyskawica z radosnym przesłaniem, że Dziewica z Nazaretu, z rodu Dawida, porodzi Bożego Syna, Mesjasza. (…)
A wtedy Wszechmocne Słowo z nieba, z królewskiej stolicy, jak srogi wojownik zstąpiło pośrodku zatraconej ziemi do przeczystego łona Dziewicy. Zamarły w zachwycie niezliczone zastępy anielskie, patriarchowie i święci dwunastu pokoleń izraelskich, kontemplując początek nowego stworzenia. A chwilę potem niebo rozbrzmiało tak potężną i radosną pieśnią uwielbienia Boga Króla za wielkie rzeczy uczynione na ziemi, że ta Dobra Nowina, echem odbita od nieboskłonu, dotarła aż do krainy śmierci. (…)
Złe duchy całkowicie zaskoczone rozwojem sytuacji i skamieniałe z trwogi chwilowo nie mogły uczynić nic więcej, bo jak mogły pchnąć do walki z poczętym Królem swe ziemskie sługi, gdy Przedwieczny swój plan realizował w sposób niewidoczny dla ludzi? (…)
Jezus przyszedł na świat w Betlejem judzkim w zupełnym ukryciu, jakby w pełnej konspiracji. Można przypuszczać, że Bóg Ojciec, znając zamysły Heroda, chronił w ten sposób Jezusa przed jego zbrodniczymi zamiarami. Jednocześnie przyjście Jezusa miało być objawione światu. Dlatego aniołowie powiadamiają o narodzeniu się Mesjasza tyko te osoby, które są dobrej woli. W pierwszym rzędzie są to prości pastuszkowie, którzy jednak niewiele rozumieją z tego, co się wydarzyło. Jednakże sam fakt dopuszczenia ich do żłóbka oznacza, że w oczach Bożych wszyscy są równi. Następnymi są ludzie bardzo wykształceni i w pełni świadomi, co oznacza przyjście Mesjasza. Są nimi Mędrcy ze Wschodu (tradycja widzi w nich królów), składający hołd nowo narodzonemu Królowi żydowskiemu i dający świadectwo, że Jezus jest Mesjaszem. (…)

Ks. Tadeusz Kiersztyn, Ostatnia walka.

PRO MEMORIA

 

promemoria1

W wodach Jordanu dokonującym namaszczenia Jezusa na Króla Izraela nie jest prorok, lecz sam Ojciec Król. Nie namaszcza Go olejem z oliwki, lecz Duchem Świętym. W taki to sposób Mesjasz jako człowiek objął królestwo po swoim praojcu Dawidzie. Można powiedzieć, że do tej pory Jezus był Synem Królewskim, a teraz w akcie namaszczenia Ojciec przekazuje Mu swą władzę nad Izraelem, ale i nad całym światem – wszystko poddaje pod Jego panowanie. (…)

Mesjasz swą królewską władzą obejmuje cały świat, gdyż jest nie tylko potomkiem Dawida, spadkobiercą królestwa Dawidowego, lecz jest również Bogiem Królem, i z tego tytułu ma prawo zapanować nad wszystkimi narodami świata, jeśli tylko Go rozpoznają, uznają i intronizują. Panowanie Mesjasza bowiem nie zostaje narodom narzucone, lecz im przedłożone na drodze głoszenia z mocą Ducha Świętego Ewangelii o Mesjaszu i Jego Królestwie. Jeżeli dany naród uwierzy świadectwu Ewangelii i odpowie na nie aktem wiary: rozpoznając Mesjasza, uznając nad sobą Jego władzę i intronizując Go jako swego Króla, wtedy panowanie Jezusa w tym narodzie staje się faktem. Z chwilą gdy czas głoszenia Ewangelii narodom się skończy, wiemy, że narody, które nie odpowiedziały aktem wiary na głoszone im świadectwo, mocą królewską Jezusa  zostaną skazane na ogień wieczny przygotowany diabłu i jego zastępom za bunt przeciw Jedynemu i Prawowiernemu Królowi. Obecnie każdy naród, jak i każdy człowiek z osobna dokonuje dobrowolnego wyboru pomiędzy Królestwem Bożym a królestwem ciemności.

W opisanym powyżej akcie namaszczenia Jezus otrzymuje od Ojca nowe Imię. Imię Jezus, które dotychczas nosił i które Go do tej pory określało, zostało Mu nadane przez Maryję i Józefa na polecenie anioła. Imię Jezus było imieniem czasu ukrycia. Skryty pod tym imieniem mógł w miarę swobodnie dorastać do czekającego Go zadania. W wodach Jordanu imię Jezus zostaje przez Boga Ojca zmienione na nowe, pełne majestatu Imię, w którym wszystkie narody będą pokładać nadzieję. Tym świętym, pełnym chwały, budzącym u wrogów trwogę jest Jego nowe Imię: MESJASZ – KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW (Ap 19,16). Przed tym Imieniem drżą potęgi diabelskie i przed tym Imieniem zegnie się każde kolano (por. Flp 2,10). To nowe Imię wyraża godność i istotę misji Jezusa – Jedyny Król świata.

Ks. Tadeusz Kiersztyn, Ostatnia Walka.

PRO MEMORIA

 

ojciec_marzec

Na Górze Obrad, w Księdze Bożych wyroków, pośród ogólnego płaczu aniołów i świętych, dłonią przeszytą najwyższym cierpieniem, Bóg Ojciec przekreślał bieg wydarzeń, które miałyby nastąpić, gdyby Izrael rozpoznał w Jezusie swego Króla i ukorzył się przed Nim. Natomiast otworzył Księgę na stronie, gdzie zapisane były proroctwa mówiące o cierpieniu Mesjasza i o odrzuceniu synów Obietnicy - Obietnicy przez nich zmarnowanej. Żaden z aniołów i świętych nie zdobył się na to, by spojrzeć na twarz Boga Ojca rozdartą bólem, gdy na otwartej stronie Księgi kładł swą królewską pieczęć. Od tej chwili przed Jezusem otworzyła się droga prowadząca na Golgotę, a przed wiarołomnym narodem żydowskim zamknęła się brama mesjańskiego Królestwa. Z tego duchowego pogromu ocalała jedynie Reszta Izraela, która szła za Mesjaszem, mimo że na Jego drodze w miejsce tronu stanął krzyż - znak hańby, świadczący o odrzuceniu Go przez naród.

*

Nazajutrz, gdy Jezus ze swymi bliskimi wyszedł z Betanii, by udać się do Jerozolimy, w czasie drogi odczuł straszliwą duchową pustkę, która niczym nieznośny głód ciała, tak ona dręczyła Jego duszę. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści (Mk 11,13). Nic nie znalazł, bo drzewo figowe, symbol domu Izraela, nie wydało owocu Jego misji. Wtedy rzekł do drzewa: Niechże już nigdy nie rodzi się z ciebie owoc (Mt 21,19). Słyszeli to Jego uczniowie.
Na drugi dzień, gdy znów udawali się do Jerozolimy i przechodzili tą samą drogą, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: „Rabbi, patrz, drzewo figowe, któreś przeklął, uschło" (Mk 11,20-21). A uczniowie, widząc to, pytali ze zdumieniem: „Jak mogło drzewo figowe tak od razu uschnąć?" (Mt 21,20).
Jedna tylko Miriam, Matka Jezusa wiedziała, co oznacza ten znak uczyniony przez Jej Syna, Boga Króla Izraela. (...) Miriam w wewnętrznym widzeniu zobaczyła, jak na uschłe drzewo figowe zlatują się zewsząd demoniczne zastępy, biorąc je z wolna w niepodzielne swe władanie. Wiedziała dobrze, że gdyby Izrael wydał owoce godne mesjańskiego Królestwa Jezusa, żadna potęga zła nie zdołałaby mu zagrozić. Ale teraz Izrael ukarany za swój bunt przekleństwem, pozbawiony życiodajnej Bożej łaski, był jak to drzewo figowe uschły aż do korzeni, bo w niebie rozwiązane zostało przymierze zawarte z nim na górze Synaj. Jak rozeszły się drogi Kaina i Abla, tak rozchodziły się drogi Izraela i Jezusa...

ks. Tadeusz Kiersztyn, Ostatnia walka.

PRO MEMORIA

 

5

Piotr zamyślony już od dłuższego czasu nerwowo szarpał i gładził swą brodę, o czymś myśląc. Wstał i nikomu nic nie mówiąc, gdzieś wyszedł. Szedł Piotr samotnie do grobu, bo myślał nieśmiało, a swych myśli wstydził się wyznać przed resztą uczniów, że jeśli Jezus powstał z martwych i ukrywa się gdzieś w pobliżu swego grobu, to może potrzebuje jakiejś szaty. Jakże inaczej godnie mógłby ukazać się światu? Dotarłszy na miejsce, siadł na kamieniu, by pomyśleć, co dalej począć.
Wtem spostrzegł, jak zza zakrętu drogi wyłania się straż świątynna, a za nią idą arcykapłani i starszyzna ludu, którzy także szli do grobu Jezusa, by sprawdzić wieści przyniesione im przez żołnierzy, którzy strzegli pieczęci nałożonych przez nich na grobowy kamień. Przestraszony Piotr tym nagłym spotkaniem — a wydało mu się, że to po niego idą — umknął cichaczem za pobliskie skały.Tam czekał na niego Jezus Zmartwychwstały.
Spostrzegł Piotr swego Mesjasza, otoczonego nieziemskim blaskiem i odzianego w przepiękną szatę tak lśniącą bielą, jak tamta z Góry Przemienienia. Z głuchym jękiem, bez zmysłów padł Jezusowi do nóg. Lecz zaraz poczuł na swym ramieniu dłoń Jezusa, który Go podnosił i przytulał do swego Bosko-ludzkiego Serca. Żar miłości i bezmiar pokoju przelewały się z Serca Jezusa jak woda żywa do jego skołatanego i zdławionego serca. — Bóg mój i Król mój — szeptał Piotr i jak małe dziecko wtulał swą głowę w szyję i włosy Jezusa spływające na Jego ramiona. Serce Piotra z trudem otwierało się na szczęście po tak długiej udręce współcierpienia krzyża. Po dłuższej chwili rzekł do niego Jezus: Idź, Piotrze, do braci i utwierdzaj w wierze, by nie byli niedowiarkami, lecz wierzącymi, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

ks. Tadeusz Kiersztyn, Ostatnia walka.

PRO MEMORIA

W wymiarze duchowym nasz Naród ma szczególne oblicze. Zostało ono ukształtowane wiarą, modlitwą i cierpieniem minionych pokoleń na przestrzeni tysiąca lat, dzięki macierzyńskiej miłości naszej Matki Królowej Polski.
Należymy do Niej, naszej Jasnogórskiej Pani, tak jak każde dziecko należy do swej matki i choć często błądzimy, to jednak nigdy nie zapominamy o naszej Matce.
Ten związek żłobi duchowe oblicze Polski i wyciska na nim znamię miłości. Dla dzieci tej Ojczyzny jest ono chlubą - dla Jej wrogów okazją do zniewag, Cokolwiek by nie powiedzieć na ten temat, to jedno jest pewne, że nikt nas nie oszuka mówiąc: "jam Polak", jeśli nie ma duszy i serca dziecka Maryi.
Tylko zły ptak kala swe gniazdo i tylko człowiek w duchowym obłędzie może niszczyć swe dziedziczne korzenie polskości. Wiele kobiet i mężczyzn żyjących na naszej ziemi przemawia w naszym języku na najwyższych trybunach, głosząc rzeczy niewiarygodnie obrzydliwe i głupie; znieważa Ciebie, Maryjo!
Pozwól nam, Polska Królowo, otrząsnąć się z duchowego letargu i stanąć w obronie naszej Ojczyzny.
Niech plugawe zło zostanie usunięte sprzed Twego tronu.
Niech nikt, kto bluźni przeciw Bogu i przeciw Twoim dzieciom, nie czyni tego bezkarnie.
A nam wyjednaj łaskę duchowej odnowy, byśmy mogli razem z Tobą zwyciężyć w walce z siłami zła.
Królowo Polski, módl się za nami!

ks. Tadeusz Kiersztyn, PSJ 1994/5.

Our website is protected by DMC Firewall!