Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...
 
Spis treści
Wspomnienia, kondolencje, świadectwa...
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Strona 8
Wszystkie strony

 

Z wielkim żalem żegnam Ojca Tadeusza Kiersztyna - rekolekcjonistę, którego miałam przyjemność spotkać w czasie pamiętnych dla mnie rekolekcji u OO. Jezuitów w Częstochowie przed 19-tu laty. To przez Jego słowo Pan Bóg po raz pierwszy ukazał mi piękno - ale też i boleść - życia Maryi, piękno - ale też i trud - Bożego powołania. Te pierwsze w moim życiu zamknięte rekolekcje były dla mnie prawdziwym objawieniem, doświadczeniem Bożej Obecności, "kosztowaniem słodyczy Pana" w ciszy małej celki, przez okno której spoglądało ku mnie kwitnące gwiazdami (był luty) drzewo :) Minęło tyle lat, a ono - mimo wichrów i burz - wciąż we mnie trwa... Minęło tyle lat, a ja wciąż w książeczce do nabożeństwa noszę obrazek - ikonę Jezusa z rekolekcyjnym błogosławieństwem Ks. Tadeusza...
 
Ojcze Tadeuszu, raz jeszcze dziękuję. Odpoczywaj w pokoju a szczęście i radość Zbawionych niech będą Twym udziałem na wieki.
Gabriela

Śp. Ks. Tadeusz Kiersztyn

"Czas Jego stanął gwałtownie. W zegarach niskiego prądu
zerwały się nagle wskazówki i spadły z powrotem do zera.
Lecz człowiek zabrał z sobą wewnętrzną strukturę świata,
w której miłość tym wyżej wybuchnie, im większy nasyca ją gniew."

Z poematu "Kamieniołom" błogosławionego Jana Pawła Wielkiego
Janina Alicja D.

W pierwszej chwili, jak zobaczyłam informację o śmierci księdza Tadeusza, trudno to wyrazić słowami, serce moje pogrążyło się w ogromnym smutku. Czuję tak, jak bym przeżywała śmierć mojej mamy  po raz drugi. Nie znałam Księdza osobiście, jednak odczuwałam niesamowitą więź ze względu na Jego misję. Wierzę że jest w niebie u Boga Ojca i oręduje za mami. Łączę się w bólu i modlitwie ze wszystkim bliskim księdza Tadeusza.
Dobry Jezu, a nasz Panie, daj Mu wieczne spoczywanie. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
Agnieszka J.

Z bólem serca przyjęłam wiadomość o wypadku, a potem śmierci ks. Tadeusza. Wierząc w spełnienie się dzieła, jakiemu oddał się śp. ks. T. Kiersztyn, oddaję Jemu hołd swej pamięci. Głęboko wierzę, że teraz z Domu Ojca będzie orędował u Pana Boga w spełnieniu prośby Pana Jezusa. Niechaj nasze prośby i podziękowania za dar życia i świadectwa swego oddania  TEMU DZIEŁU, którym żył tu na ziemi NASZA MATKA NIEPOKALANA ZANIESIE PRZED TRON NASZEGO MIŁOSIERNEGO I SPRAWIEDLIWEGO OJCA. Amen. Jezu, ufam Tobie!  
Wiesia z Opola

Ukochany Ojcze Tadeuszu,
z bólem serca skreślam te słowa, które chcą wyrazić mój smutek i pustkę po Twoim tak nagłym odejściu z tego świata. Choć nie usłyszę już Twego głosu i nie ujrzę Cię w drzwiach mojego domku, z którego odbierałeś w postaci figurek Tego, którego ukochałeś ponad swoje życie - Jezusa - to jednak dalej brzmią w mojej głowie Twe słowa, to przenikliwe Twoje kochające, mądre oczy, przenikają mą duszę, by ją oświetlić światłem Bożym.
 
To Ty, Boży sługo, wprowadziłeś mnie na drogę poznania i odkrywania woli Ojca. To dzięki Tobie mogłem odkryć zakopane talenty i zacząć je wykorzystywać na chwałę Jezusa Króla Polski. To Ty uczyłeś tak głębokiej, żarliwej modlitwy, to Ty pobudzałeś moje zmysły by otwierały się na działanie Ducha Świętego. Robiłeś to tak umiejętnie. Wsłuchiwałem się w Twoją modlitwę, Twoje konferencje i pisane słowa, ale nader wszystko Twoje pokorne milczenie trafiało do mego serca pobudzając mnie do refleksji i przemyśleń. Twoją osobę mógłbym porównać do literackiej postaci szlachetnego Gandalfa z powieści Tolkiena "Władca pierścieni". To Twoja dojrzała prawdziwa miłość ojcowska do Kościoła, do Jego Oblubieńca sprawiała, że wyruszałeś na bezkrwawy, niesamowicie ciężki bój, tnąc mieczem słowa wszelkie herezje i błędne nauki. Nie toczyłeś wojny przeciwko ciału i krwi lecz przeciw mocom ciemności. Całą swoją siłę i mądrość czerpałeś z Najświętszej Eucharystii i Słowa Bożego. Dzisiaj jestem tego świadom, że Twoja nieraz surowa, ale jakże ojcowska postawa, była filarem podtrzymującym podkopywane fundamenty Matki Kościoła. Cierpiałeś ogromnie z powodu ludzkiej nędzy, a szczególnie tej duchowej, chociaż rzadko to na zewnątrz okazywałeś. Miałeś świadomość ogromnej tragedii dusz odrzucających Boga, dusz wrogo nastawionych do królowania Jezusa na Polskiej ziemi. Dlatego nie odpłacałeś im niechęcią i nienawiścią, oddawałeś ich Bogu prosząc o ich nawrócenie i zbawienie.
   
Wyrażam wraz z moją rodziną nadzieję, że teraz kiedy opuściłeś nas fizycznie, będziesz jednak powracał duchowo do swych duchowych dzieci, do swojej umiłowanej Ojczyzny jako ten szlachetny, niestrudzony wojownik w bieli, by stoczyć z nami ten najważniejszy bój o panowanie Jezusa na naszej ziemi. Miłujemy Cię nasz wielki Kapłanie rycerzu! Z wyrazami ogromnej wdzięczności i głębokim przekonaniem, że przebywasz już w chwale swego Króla, składamy wielkie dzięki za dar Twojej osoby w naszym życiu.
Wojciech wraz z żoną Marią i córkami, Moniką i Eweliną

Bóg powołał przed Swe oblicze wiernego Kapłana działającego Ad maiorem Dei gloriam w naszej Ojczyźnie, a także dla świata. Św. pamięci Ojciec Tadeusz KIERSZTYN podjął walkę z mocami niezwykle przebiegłymi, wyrafinowanymi  i bezwzględnymi. Wspieraliśmy Jego przedsięwzięcia na miarę naszych sił i możliwości. 
Jesteśmy zaszczyceni, że w tych niezwykle trudnych działaniach ku Intronizacji Pana Naszego Jezusa Chrystusa w Polsce, dany nam był taki Przewodnik. Nagłe odejście z ziemskiego posługiwania dla Króla królów uczyniło nas sierotami, jak gdyby owcami bez Pasterza. Czy dobry Bóg podaje nam znak, że odwraca swe oblicze od Polski?  Boża to tajemnica! 
Ufni w Miłosierdzie Boże i miłość ku nam Jego Przenajświętszej Matki wołamy: Panie Jezu Chryste, Królu Polski, któremu tak wielu się sprzeciwia - wyprowadź z tego tragicznego dla nas wydarzenia większe dobro i chwałę Twemu Imieniu!
Grupa przyjaciół i współpracowników z Olsztyna: Magdalena Sz.-W. i Cezary W. z córkami Wiktorią i Zosią, Teresa P., Lidia i Tadeusz A., Daniela i Bolesław Sz.

Ojcze Tadeuszu, Niezłomny i Prawy Obrońco Jezusa Króla Polski.
W swoim dziele doświadczyłeś nieustannego sprzeciwu, tak jak Chrystus w Ewangelii, ale tak jak Chrystus uczyłeś nas byśmy z mocą i wytrwałością szerzyli Jego Królestwo nad naszą Ojczyzną i innymi narodami. Byłeś kapłanem tej Wielkiej Prawdy, którą dziś depcze się i usiłuje zniszczyć za wszelką cenę. Składając Bogu ofiarę ze swego życia, uproś u naszego Stwórcy i Pana Historii: Boże Prawo, Miłość i Moc oraz Panowanie Jezusa Króla w Ojczyźnie naszej i na całym świecie.
Wdzięczni za każde dobro duchowe, którego od Ciebie doświadczyliśmy.
Krystyna i Jerzy M.

Pomimo tego, że mieszkam tak daleko od Ojczyzny, moje serce jest z Wami Wszystkimi pogrążone w bólu. Lecz nie tracę nadzieji i UFAM JEZUSOWI, że ta Tragedia przyczyni sie do rychłej Intronizacji Jezusa Króla Polski i ocalenia Polski. Musimy zaufać Bogu całkowicie. On jest WSZECHMOCNY i śmierć też pokonał. AMEN!!!
Kazimierz P.



 

For English users

English_version

...

  

Zamieść na swojej stronie baner intronizacja.pl


Copyright © 2009-2017 Stowarzyszenie "Róża".
Wszelkie prawa zastrzeżone.