Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...
 

Witam,

Czytam obecnie bardzo ciekawą książkę ks. T. Kiersztyna "Ostatnia walka". Wyjaśniła mi ona dużo spraw związanych ze zrozumieniem Starego Testamentu, ale jeden fragment biblijny budzi moje poważne wątpliwości. Na str. 115 Autor pisze: „W tym czasie powstała na rozkaz Pana Zastępów święta wojna Izraela z Amalekitami […] Saul, namaszczony na króla Izraela, sprzeniewierzył się swemu Bogu i Królowi, nie wypełniając Jego rozkazu.”

Sięgnąłem do Biblii, żeby sprawdzić, o jaki rozkaz tu chodziło. I oto, co znalazłem (1 Księga Samuela, 15, 2-3):

„Tak mówi Pan Zastępów: Ukarzę Amaleka za to, co uczynił Izraelowi, bo stanął przeciw niemu na drodze, gdy szedł on z Egiptu. Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły.”

Zastanawiam się, w jakiego Boga mam wierzyć? W Boga, który namawia do mordowania kobiet i dzieci? Coś tu jest nie tak. Oczywiście, można argumentować, że te słowa nie pochodzą od Boga, a od proroka Samuela. Ale w Wyznaniu Wiary stwierdza się, że Duch Święty „mówił przez proroków”. Jeśli to nie jest prawdą, to jaką wartość ma całe Pismo Święte?

Będę wdzięczny za odpowiedź.
Marcin z Łodzi
           
* * *
    
Drogi Panie Marcinie,

Stary Testament stwarza więcej tego typu problemów, problemów natury moralnej - z których jeden Pan poruszył - i na pewno nie jest rozwiązaniem w tych przypadkach udowadniać, że coś nie jest Słowem Bożym. Proponowałbym inaczej spojrzeć na te kwestię, a mianowicie wziąć pod uwagę rozwój Objawienia.

Pan Bóg objawił się Abrahamowi i potem Hebrajczykom, którzy byli ludnością koczowniczą typu beduinicznego, i nie waham się powiedzieć - z naszej perspektywy - prymitywną. Prawo klątwy (tzw. heremu) - polegające na kompletnym wyniszczeniu przeciwnika - było dość powszechne na starożytnym Wschodzie i stosowane także przez Hebrajczyków. Bóg objawiając sie im nie wprowadził od razu zasad ewangelicznych, gdyż byłyby one dla nich po prostu nie do udźwignięcia. Tak jak nie do udźwignięcia byłby współczesny, naukowy obraz wszechświata, wiec Bóg przedstawił stworzenie świata w ich kategoriach. Dobry pedagog czy ojciec duchowy także nie wymaga od poranionego wieloletniego grzesznika od razu heroicznej i doskonałej miłości, ale krok po kroku, mozolnie, uczy posłuszeństwa Bogu. Tak też rozwija się Objawienie Boże. Bóg poprzez tamtem nakaz uczył ich właśnie posłuszeństwa Sobie - na tyle na ile mogli oni wtedy w ogóle to pojąć.

Podam Panu inny, popularny przykład - słynny tekst oko za oko, ząb za ząb... z Wj 21,23-25. Prawo to, zwane z łac. lex talionis, obecne było nie tylko w Starym Testamencie, ale na starożytnym Wschodzie (np. w Kodeksie Hammurabiego). Nie było tak okrutne, jakim jest dziś dla naszej wrażliwości, gdyż służyło umocnieniu poczucia równości obywateli wobec prawa i było łagodniejsze niż niektóre kodeksy starożytne (jak prawa Średniego państwa asyryjskiego czy kodeks Bilalamy), gdzie za pewne analogiczne przewinienia karano znacznie surowszymi karami. Tym niemniej Jezus znosi to prawo nakazując miłość heroiczną, wytrwałą, i nieodpłacającą złem za złe.
Znów Objawienie rozwija sie do pełni, którą jest Jezus Chrystus.

Na tego typu teksty Starego Testamentu należy patrzeć w ten sposób, że spisywali je - pod natchnieniem - zwykli ludzie, którzy nie byli w stanie przeskoczyć mentalnie w czasy Nowego Testamentu. Natchnienie bowiem, jak Pan zapewne wie, nie polega na dyktowaniu, ale wewnętrznej inspiracji Ducha Świętego - który jednak nie usuwa ludzkiego sposobu myślenia i postrzegania.

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do dalszej lektury "Ostatnie walki" - na pewno bardzo wiele się Panu wyjaśni.
Bartosz Grudzień
 

For English users

English_version

...

  

Zamieść na swojej stronie baner intronizacja.pl


Copyright © 2009-2017 Stowarzyszenie "Róża".
Wszelkie prawa zastrzeżone.