Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...
 

Temat masonerii niewątpliwie należy do grupy bardzo intrygujących. Kontrowersje pojawiające się wokół kwestii braci fartuszkowych wnikliwie przedstawił Arnaud de Lassus w książce zatytułowanej Masoneria – czyżby papierowy tygrys[1]. Celem niniejszego artykułu jest przybliżenie czytelnikowi wybranych zagadnień podjętych we wspomnianej książce, zaciekawienie tematem i zachęta do osobistej lektury. A książkę te naprawdę warto przeczytać, ponieważ autor wielokrotnie daje dowody wybitnej znajomości tematu masonerii. Przedstawia wiele interesujących, aczkolwiek zatrważających faktów. Krok po kroku omawia ważne wydarzenia demaskujące działalność współczesnej masonerii. Należy im się uważniej przyjrzeć, gdyż pozwoli nam to zrozumieć zdarzenia i procesy zachodzące we współczesnym świecie.

Arnaud de Lassus zauważa, iż polityka religijna i szkolna państwa francuskiego od 160 lat, polityka rodzinna od 100 lat, polityka wobec życia od 30 lat, polityka imigracyjna od 25 lat dają obraz ciągłości. Co to oznacza? Powtórzmy za autorem, gdyż jest to godne zapamiętania: otóż wszelka ciągła działalność o dłuższym istnieniu zakłada organizującą wolę oraz instytucję, która utrzymuje tę wolę i zapewnia jej skuteczność. Za ciągłość w polityce Francji odpowiedzialność bierze masoneria. Ciągłość ta usprawiedliwia zainteresowanie problemem masonerii i podjęcie starania, aby na jej temat zdobyć pewne minimum wiadomości.

Pisarz odwołuje się do wskazań Leona de Poncins, który poucza o sposobach poznania masonerii. Po pierwsze należy studiować dokumenty masońskie i porównywać, studiować wypowiedzi byłych masonów, takich jak G. Herve, Copin-Albancelli, Marques-Riviere i inni. Następnie trzeba przekonać się o rewolucyjnej robocie, jakiej dokonała masoneria w świecie od roku 1717. Po trzecie należy zapoznać się z dokumentami masońskimi o kluczowym znaczeniu, jakie wpadły w ręce niektórych rządów i zostały podane do publicznej wiadomości.

W swoich rozważaniach autor proponuje definicję masonerii ze słownika Le Robert: Stowarzyszenie międzynarodowe, częściowo tajne, o charakterze naturalistycznym i filantropijnym, którego członkowie rozpoznają się poprzez pewne znaki i emblematy. Warto w tym miejscu podkreślić wynikające z tej definicji cechy masonerii: ideologię, którą jest naturalizm, organizację, która jest międzynarodowa i tajna oraz aspekt zewnętrzny, często filantropijny.

De Lassus ukazuje podwójny charakter masonerii, liberalny i gnostycki. Jeśli chodzi o charakter liberalny masonerii, to pisarz zwraca uwagę na kilku protestantów stojących za ideologią masonerii. Ich nazwiska to Desaguliers, Anderson, Ramsay. Autor podkreśla przy tym dwa wyznaczniki liberalizmu protestanckiego: moralizm bez dogmatu i religię, co do której są zgodni wszyscy ludzie. Pozwala to specjalistom na określenie masonerii mianem „córki Reformacji”.

Charakter gnostycki pociąga za sobą praktyki okultystyczne obecne w masonerii. Powoduje to bardzo poważne skutki w sferze duchowej, ponieważ za okultyzmem kryje się mroczna potęga demonów. Aby ukryć wszelkie powiązanie z gnozą, masoneria używa parawanu liberalizmu, szczytnych ideologii, którymi uwodzi rzesze ludzi nieświadomych drugiego dna. Nie wolno nam zatem popełnić zasadniczego błędu: widzieć tylko fasadę, a zapomnieć o tym, co się za nią kryje.

Następnie autor poświęca uwagę roli, jaką odegrała masoneria w przygotowaniu rewolucji francuskiej: masoneria przekazała rewolucji nie tylko swe idee, lecz także swoje metody i swoich ludzi. Dlatego masoneria otrzymuje nazwę „laboratorium rewolucji”. To ludzie ukształtowani w lożach najpierw przygotowali rewolucję, przede wszystkim tworząc w społeczeństwie grunt pod budowę nowej rzeczywistości, a później, przy pomocy mas, dokonali przewrotu. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że w pewnym momencie sami masoni padli ofiarą machiny, którą wprawili w ruch.

Autor pochyla się też nas kwestią masonerii w Wielkiej Brytanii. Na pierwszy plan wysuwa się tu rywalizacja dwóch obediencji masonerii angielskiej w XVIII wieku. Jedna reprezentuje tendencje intelektualistyczne i arystokratyczne, druga demokratyczne. Masoneria angielska pojednała się jednak w celu uniknięcia krwawej rewolucji, która wstrząsnęła Francją. Warto zwrócić tu uwagę na spostrzeżenie pisarza: Z tego okresu datuje się potrójne przymierze, nie pisane, niemniej rzeczywiste, dynastii, Kościoła anglikańskiego i masonerii, przymierze, które pozostało w mocy aż do naszych czasów. Zjednoczenie takie jest możliwe zwłaszcza dlatego, że oficjalnie głową Kościoła anglikańskiego jest panujący monarcha.

Ważne jest jeszcze podkreślenie liczebności masonów w Wielkiej Brytanii. Dane podane w książce wskazują, że na 56 milionów anglików 800 000 jest masonami. Na dwustu mieszkańców Wielkiej Brytanii trzech należy do loży. Świadczy to o znacznym oddziaływaniu ideologii masońskiej na to społeczeństwo.

W kolejnej części de Lassus zajmuje się dwoma aspektami ideologii masońskiej: filozoficznym i religijnym oraz rolą masonerii w Stanach Zjednoczonych. Wymienia dowody świadczące o potędze amerykańskiej masonerii, w której szeregach byli także prezydenci. Masoneria amerykańska zajmuje wiele strategicznych urzędów z Senatem na czele. Nie powinno to dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w lożach działa ponad 3 miliony amerykanów. Poprzez nich ideologia masońska przenika niemal całe to społeczeństwo.

Jaka to ideologia? Autor podkreśla bardzo wyraźnie, że jest to ideologia jedna, ale o dwóch obliczach: filozoficznym – racjonalizm, religijnym – okultyzm. Jeśli chodzi o aspekt filozoficzny, to A. de Lassus podkreśla przede wszystkim relatywizm i obecną w metodzie permanentną kontestację, kwestionowanie prawdy obiektywnej i objawionej. Natomiast aspekt religijny tej ideologii prowadzi do rozbicia masonerii na dwie obediencje. Jedna z nich, anglosaska, cechuje się deizmem. Druga, Wielki Wschód Francji, wyznaje Wielkiego Architekta. Trzeba zaznaczyć, że brak konkretnego zdefiniowania tego pojęcia oraz antykatolicki charakter masonerii wywołują poważne obawy co do tożsamości tej anonimowej postaci.

Innym ważnym problemem związanym z kwestią masonerii jest niszczenie dotychczasowego porządku. Niszczenie status quo jest to ważny element ideologii masońskiej, ponieważ zakłada zburzenie wszystkiego, co utrzymywało dotychczasowy stan rzeczy. Nie chodzi tu bynajmniej o samą destrukcję. Chodzi tu o niszczenie i budowanie, co wyraża dewiza alchemików, przyjęta przez różokrzyżowców, a następnie przez masonerię: solve te coagula – niszcz, by odbudować. Odbudować, ale nie według dawnych modeli. Masoneria chce odbudować świat według modeli opracowanych w lożach. Dobrze wyraża to przytoczony przez pisarza fragment artykułu masona Hirama: Niszczenie ma jakiś sens tylko wtedy, jeśli w zamian można zbudować coś innego. Podkopywaliśmy, wywracaliśmy, burzyliśmy, demolowaliśmy ze wściekłością, która czasem wydawała się ślepa, po to tylko, by w lepszych uwarunkowaniach wystawić budowle bardziej piękne i trwałe. Otóż, skoro ziemia wokół nas jest już pokryta ruinami, będącymi naszym dziełem, najwyższy czas, byśmy się poważnie zabrali do nauki naszego zawodu - budownictwa, rzemiosła prawdziwego Wolnego Mularza.

Z odbudową świata łączy się zagadnienie „Republiki Uniwersalnej”, która oznacza w gruncie rzeczy rząd światowy. W dążeniach masonów stworzenie takiej „Republiki Uniwersalnej” stanowi decydujący element. Dlatego utrudniają oni odrodzenie się poszczególnych narodów, a inne prowadzą do dezintegracji. Z drugiej zaś strony propagują idee globalistyczne i kosmopolityzm. Pierwszym etapem tworzenia rządu światowego było przekształcenie Ligi Narodów, masońskiego superpaństwa, w Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ), co nastąpiło w 1946 roku. Dążenia te przejawiają się także w budowie Unii Europejskiej.

Realizacja tak ambitnie zarysowanych planów wymaga sprawnej organizacji. Strukturę masońską charakteryzuje tajność i hierarchiczność. Dobrze wyrażają to słowa: Organizację masonerii niełatwo jest poznać, gdyż wkraczamy tu w dziedzinę, gdzie tajemnica funkcjonuje w całej pełni. Ogólny system jest następujący: masoneria składa się z tajnych związków, rządzących jedne drugimi; osoby, które rządzą w danym związku, nie są znane jako takie tym, którymi rządzą. Są tu więc zarazem i hierarchia, i nieprzenikliwe bariery. Istnieje (w masonerii) jednocześnie podwójna organizacja: administracyjna, widzialna, i organizacja tajna, nieznana często samym masonom.

Relacja między stroną widzialną i niejawną masonerii według autora prezentuje się w następujący sposób: w organizacji administracyjnej, widzialnej, przywódców się wybiera, podczas gdy w organizacji stopni są oni mianowani poprzez selekcję. Masoni wyższego stopnia obserwują swych braci niższego stopnia i przyjmują spośród nich do swego grona tych tylko, których sami sobie dobiorą. Inna osobliwość: jeśli mason zostaje awansowany na jakikolwiek stopień wtajemniczenia, to jest to nominacja nieodwołalna, podczas gdy w organizacji administracyjnej wybór jest tylko czasowy.

Walorem omawianej książki jest to, że Arnaud de Lassus zapoznaje czytelnika ze świadectwami byłych masonów. Warto wówczas zwrócić uwagę na następujące kwestie: tajność i elitarność, władza nad światem; działanie poprzez sugestie, wyższe, tajne kręgi władzy zniewalającej człowieka.

Masonerię charakteryzuje działanie przez podsuwanie sugestii. Brak wydawania bezpośrednich rozkazów jest znakomicie dostosowany do oddziaływania na opinię publiczną, obliczony jest na dłuższy okres czasu. Siłą masonerii jest dyskrecja. Ludziom wierzącym ten sposób działania przypomina zapewne sposób oddziaływania demonów na człowieka. Pokusa jest przecież sugestią ukazującą człowiekowi drogę zła jako sposób osiągania szczęścia.

Ważne jest również stwierdzenie, że masoneria jest i może być tylko stowarzyszeniem tajnym. Od samego początku bowiem masoni napotykali opór i do dziś nie brakuje w Kościele ośrodków, które przystąpiłyby do rozprawy z masonerią, gdyby to było stowarzyszenie działające jawnie. W lożach funkcjonują dwie kategorie tajemnic. Pierwsza to tajemnice w życiu wewnętrznym Zakonu, do których zachowywania są zobowiązani masoni wyższego stopnia wobec masonów niższych stopni. Druga to tajemnice w stosunkach Zakonu ze światem profanów.

Kolejnym istotnym zagadnieniem omówionym w książce jest kwestia istnienia ośrodków kierowniczych tajnych stowarzyszeń. Na początku działania organizacji masońskiej, w XVIII wieku, pracami zwykłych masonów kierował działający tajnie zakon templariuszy. Działo się to bez wiedzy samych masonów. Zatem prawdziwego ośrodka kierowniczego należałoby szukać ponad masonerią. Czy jedność kierownictwa zapewniają wyższe tajne kręgi masonerii, czy też potrzebna jest obecność innych czynników?

Odpowiedź na to pytanie może wydać się zaskakująca. Nie przytoczę jej jednak w tym artykule. Jak zaznaczyłem we wstępie, zależy mi, aby zasygnalizować ciekawe wątki związane z tematem masonerii i zachęcić czytelnika do lektury książki.

Piotr Pikuła

Fragmenty książki: Arnaud de Lassus, Masoneria – czyżby papierowy tygrys? (cz. I)

Fragmenty książki: Arnaud de Lassus, Masoneria – czyżby papierowy tygrys? (cz. II)

 


[1] Arnaud de Lassus, Masoneria – czyżby papierowy tygrys?, Oficyna Wydawnicza "Fulmen Poland", Warszawa 1994.

 

For English users

English_version

...

  

Zamieść na swojej stronie baner intronizacja.pl


Copyright © 2009-2017 Stowarzyszenie "Róża".
Wszelkie prawa zastrzeżone.