Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Czytaj więcej...
 
Spis treści
Król zaczął królować!
Ewangelia o Królestwie i o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym
Tytuły chrystologiczne Jezusa
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!
Zakończenie
Przypisy
Wszystkie strony

 

 

Tytuły chrystologiczne Jezusa

Kazanie na GórzeTytuły mesjańskie, inaczej chrystologiczne, nazywa się także czasem imionami Jezusa. Trzeba na tym miejscu podkreślić, że w środowisku hebrajskim kwestia imienia miała bardzo duże znaczenie, o wiele większe niż dla nas dzisiaj. Imię, nadawane przy narodzinach, dla semitów oznaczało nie tylko określenie konwencjonalne, ale przede wszystkim konkretną misję do spełnienia, przyszłą działalność lub przeznaczenie danej osoby. Nadać komuś imię oznaczało mieć jakąś władzę nad daną osobą,[6] np. Jezus, nadając Szymonowi (hebr. trzcina) imię Piotr (hebr. skała), poświadcza, że ma On władzę to uczynić, ale także ukazuje rolę, jaką mu powierza do odegrania i nową osobowość, którą w nim stwarza (por. Mt 16,18). W Starym Testamencie mamy wiele razy do czynienia z tego rodzaju symbolicznymi imionami, np. większość imion proroków: Izajasz = Zbawieniem jest Jahwe, Ezechiel = Bóg jest mocny, Joel = Jahwe jest Bogiem. Z powodu szacunku wobec Imienia Boga – Jahwe, Izraelici w tekstach liturgicznych często nie wymawiali Go i zastępowali innym – najczęściej było to Elohim lub Adonaj[7].

Mówiąc zatem o imieniu Jezusa, dotykamy istoty tego, kim On jest naprawdę, dlatego tak ważne jest poznanie, jakimi tytułami – imionami Jezus był nazywany, jakie z nich przyjmował, jakie odrzucał, a jakie sam stosował. Spośród wielu tytułów, jakimi określano Jezusa, omówię trzy najważniejsze: Mesjasz-Chrystus, Syn Człowieczy i Pan.

Jezus Mesjasz, czyli Chrystus  

Zacznijmy od przywołanego powyżej tytułu Chrystus. Słowo pochodzi z języka greckiego i jest kalką językową hebrajskiego określenia Mesjasz. Przyjrzyjmy się więc co w tradycji starotestamentalnej i wobec Osoby Jezusa oznacza imię Mesjasz. Słowo to w dokładnym tłumaczeniu brzmi po polsku „namaszczony”, a w Starym Testamencie odnosi się przede wszystkim do króla. Dzięki „namaszczeniu”, które jest symbolem wzięcia namaszczonego w posiadanie przez Ducha Bożego (por. 1 Sm 9,16; 10,1; 16,13), król był konsekrowany po to, by sprawować funkcję namiestnika Jahwe w Izraelu. Taka konsekracja była najważniejszym obrzędem w koronacji królewskiej, dzięki której król stawał się „pomazańcem Jahwe”, czyli „Mesjaszem” aktualnym, przez którego Bóg spełnia plany wobec Izraela. Pod wpływem proroctwa Natana wobec dynastii króla Dawida (por. 2 Sm 7,12-16) i późniejszych wypowiedzi proroków, a także dramatycznej historii Izraela (niewierność Przymierzu, upadek królestwa i niewola) – rozwinął się tzw. mesjanizm królewski.[8] Było to bardzo żywe i silne wśród Żydów oczekiwanie na przyszłego Mesjasza-Króla, który będzie władcą doskonałym, pełnym chwały i zwycięskim. Wskutek szczególnej roli dynastii króla Dawida, z której miał się wywodzić Mesjasz, często zamiennie nazywano go także Synem Dawida[9]. Według proroctw Starego Testamentu, miał on założyć Królestwo Boże, lub inaczej mesjańskie i zapoczątkować erę pokoju i dobrobytu. Jezus, choć sam wobec siebie nie używał tytułu Mesjasz, nigdy go nie odrzucał[10]. Z drugiej strony ci co Go słuchali, będąc pod wrażeniem Jego świętości, władzy i potęgi otwarcie nazywają Jezusa Synem Dawida (=Mesjasz-Król), a Jego godność mesjańska jest przedmiotem ich wyraźnych aktów wiary (por. Mt 9,27; 15,22; 20,30n). Również Piotr pod Cezareą Filipową w imieniu Apostołów w sposób uroczysty wyznaje wiarę w Jezusa: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego (Mt 16,16nn). Jezus akceptuje to wyznanie jako fundament-skałę całej budowli Kościoła. Wyraża więc ono wiarę podstawową każdego chrześcijanina: Jezus jest zapowiedzianym przez proroków Mesjaszem, czyli Królem i Synem Bożym, czyli Bogiem.

Wiara wyrażona przez Piotra, choć autentyczna, była jeszcze niedoskonała (por. Mk 8,30nn), a Apostołowie zrozumieli ją w pełni dopiero w kontekście wydarzeń wielkanocnych. Dzięki temu ich nauczanie koncentruje się głównie na głoszeniu prawdy, że to właśnie Jezus jest zapowiedzianym Mesjaszem-Królem, który ukazuje się jako prawdziwy Syn Dawida (por. np. Mt 1,1; Łk 1,27; 2,4). Już od momentu swego poczęcia za sprawą Ducha Świętego (Łk 1,35) jest On predestynowany do otrzymania tronu Dawida, swego ojca (Łk 1,32), by doprowadzić do kresu królestwo izraelskie przez ustanowienie na ziemi Królestwa Bożego. Zmartwychwstanie i wniebowstąpienie było uroczystym wprowadzeniem Go do królewskiej chwały Nieba, gdzie po prawicy Ojca już króluje nad całym stworzeniem. I to jest Ewangelia (Dobra Nowina)!

Wskutek niezaprzeczalnego i pełnego heroizmu świadectwa pierwszych Apostołów o Jezusie, tytuł Mesjasza-Chrystusa stał się tak ściśle i nierozerwalnie złączony z Jego imieniem własnym, że został niezwykle poszerzony, a wszystkie inne tytuły związane z Osobą Jezusa skupiały się dookoła tego jednego. W konsekwencji słowo Chrystus z czasem stało się również imieniem własnym Jezusa.[11] Dlatego też ci, nad którymi On króluje i których zbawił, bardzo słusznie są nazywani „chrześcijanami” (por. Dz 11,26).

Jezus Syn Człowieczy

Spośród wszystkich omawianych przeze mnie tytułów mesjańskich określenie Syn Człowieczy jest o tyle ważne, że bardzo często stosuje je Pan Jezus, gdy mówi o sobie samym. W ewangeliach występuje ono 82. razy, z czego 80. to wypowiedzi samego Jezusa. Można więc powiedzieć, że było to Jego ulubione określenie. Po grecku wyrażenie „syn człowieczy” oznaczało po prostu „jestem człowiekiem” i stosowane potocznie było często odpowiednikiem zaimka osobowego „ja”.[12] Jednak tytuł „Syn Człowieczy” nawiązuje również do proroctwa o Mesjaszu-Królu z Księgi Daniela: Patrzyłem (…): a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego[13] i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie (Dn 7,13-14). W przytoczonej wizji Syn Człowieczy jest nie tylko Mesjaszem-Królem, ale także Bogiem[14]. Jest to rozwinięcie idei Mesjasza z wcześniejszych proroctw, w których często był on interpretowany, jako władca jedynie doczesny. Wizja Daniela przedstawia zapowiadanego Króla, jako Boga, ukazując Go otoczonego ostateczną chwałą, jako reprezentanta, a ściślej rzecz ujmując – Głowę (=Króla) „ludu świętych Najwyższego”, którym przypadnie w udziale odwieczne Królestwo Boże (por. Dn 7,18. 22. 27). W tym kontekście tytuł Syn Człowieczy należy rozumieć jako określenie zarazem Boga i Króla, a także jako najpełniejsze rozwinięcie idei mesjańskiej w Starym Testamencie.

Jakie znaczenie ma ten tytuł w ustach Pana Jezusa? Kilka razy stosuje go, nawiązując do czynności życia codziennego (por. Łk 7,34). Jednakże z kontekstu wypowiedzi wynika, że nie oznacza on „zwykłego człowieka”, gdyż w tym wypadku byłaby to wypowiedź zbyt banalna, która brzmiałaby: ja jem i piję, ja idę itd. W potocznym języku w takich wypowiedziach pomija się zaimek osobowy. Natomiast, mówiąc „Syn Człowieczy je i pije”, Pan Jezus zwraca szczególną uwagę na to właśnie określenie, nawiązując w ten sposób do proroctwa Daniela. W pozostałych przypadkach, gdy używa tego określenia, nie ma wątpliwości, że chodzi o tytuł mesjański. Dla przykładu: Syn Człowieczy przyjdzie na obłokach niebieskich (Mt 24,30; Mk 13,26; Łk 25,27) i będzie sądził wszystkich ludzi (Mt 16,27; Mk 8,38; Łk 9,26). Ponadto Jezus, jako Syn Człowieczy, głosi słowo (Ewangelię, por. Mt 13,37), ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów[15] (Mt 9,6; Mk 2,10; Łk 17,24) i jest Panem[16] szabatu (Mt 12,8; Mk 2,28; Łk 6,5). Podczas swego procesu Jezus zapytany przez arcykapłana czy jest Mesjaszem, Synem Boga odpowiada: Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich[17] (Mt 26,64; Mk 14,62). To stwierdzenie sprawia, że zostaje skazany przez Sanhedryn za bluźnierstwo przeciwko Bogu (por. Mt 26,65n).

Tak więc użycie tytułu Syn Człowieczy przez Jezusa niesie za sobą szereg konsekwencji. Po pierwsze, Jezus zaświadcza w ten sposób, że jest Mesjaszem-Królem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.[18] Po drugie, uwidacznia się w ten sposób samoświadomość Jezusa co do swojej godności i misji, a także, w kontekście sceny przed Sanhedrynem, świadomość jego oprawców, za co dokładnie skazują Go na śmierć.

Wobec szerzących się dzisiaj, także wśród teologów, błędnych teorii akcentujących przede wszystkim cichość, pokorę i uniżenie Jezusa jako Sługi, warto zasygnalizować jeszcze jeden wniosek, płynący z samookreślania się Jezusa mianem Syna Człowieczego. Teorie te nawiązują do tzw. Pieśni o Słudze Jahwe[19], znajdujących się Księdze Izajasza, które szczegółowo opisywały cierpienie Mesjasza. W kontekście tych fragmentów zwraca się uwagę przede wszystkim na uniżenie i cierpienie Jezusa, Jego pokorę i miłosierdzie wobec prześladowców. To wszystko prawda, ale autorzy tych teorii idą dalej. Patrzą się bowiem na Jezusa tylko od strony cierpiącego sługi, gubiąc przy tym Jego prawdziwą mesjańską tożsamość i królewską godność. Trudno się oprzeć wrażeniu, płynącemu z lektury takowych teorii, że Jezus był jedynie cichym i łagodnym człowiekiem, skrzętnie ukrywającym swą boskość, który pozostając biernym zbierał zewsząd cięgi i baty, nadstawiając wszędzie i zawsze drugi policzek. Zdaje się chyba autorom tych teorii, że był On kimś w rodzaju, mówiąc kolokwialnie „popychadła”. Mało tego! Takiego Jezusa stawiają za wzór dla ludzi wierzących. Nic bardziej błędnego! Chcąc bowiem dotrzeć do tego kim był Jezus naprawdę, nie można zatrzymać się tylko na Jego cierpieniu. To tak jakby ciągle trwać przy krzyżu, podczas gdy Jezus już zmartwychwstał i w chwale zasiada po prawicy Ojca, jako Król Wszechświata. W ogóle patrzenie się na Jezusa od strony Jego męki i cierpienia jest możliwe wtedy i tylko wtedy, gdy widzimy Go jako intronizowanego Mesjasza-Króla, w kontekście wydarzeń wielkanocnych. Inaczej nigdy nie bylibyśmy w stanie zrozumieć przesłania Ewangelii i sensu wiary chrześcijańskiej.

Zresztą sam Pan Jezus wobec siebie nigdy nie używał słowa Sługa[20]. Nawet, gdy zapowiadał uczniom swoją mękę i zmartwychwstanie, zawsze używał określenia Syn Człowieczy (por. Mk 8,31; 9,31; 10,33-34 i paral.). Tak więc cierpienie, o jakim mówiły proroctwa Izajasza, Jezus zniósł jako przede wszystkim Bóg i Król, który uniżył samego siebie, jedynie przyjąwszy postać sługi (por. Flp 2, 6-11). Jego cierpienie było chwilowe, ale przez nie wysłużył zbawienie dla wierzących w Jego imię. Teraz króluje w chwale Nieba, skąd powróci jako Król sądzić żywych i umarłych (por. Mt 25,31-46). Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego (Mt 24,30-31).

Jezus Pan

Przejdźmy teraz do omówienia ostatniego z tytułów chrystologicznych, imienia Pan. Ponieważ pierwsi apostołowie, głosząc Ewangelię o królowaniu Chrystusa rozeszli się na cały ówczesny świat, w swej misji napotkali szereg problemów. Na przykład dla chrześcijan wywodzących się ze środowiska helleńskiego, mówiących po grecku, imię własne Jezus Chrystus nie niosło ze sobą takiego ładunku treści, jak dla Żydów, dobrze znających Pisma Starego Testamentu. Dlatego też, aby przybliżyć słuchaczom istotę objawienia Jezusa Chrystusa, „Apostoł pogan” św. Paweł, głosząc Ewangelię, tytułował Go określeniem Kyrios, które po grecku oznacza „Pan”. Możemy je dzisiaj usłyszeć w odmienionej formie na początku każdej litanii lub w liturgii podczas Mszy św., gdy śpiewamy Kyrie eleison... (Panie zmiłuj się nad nami...).

Słowo Kyrios było bardziej zrozumiałe dla chrześcijan wywodzących się z pogaństwa także dlatego, że miało swoje znaczenie w starożytnych religiach pogańskich. W politeistycznym środowisku Imperium Rzymskiego tytuł ten odnoszono często do bogów lub cesarzy, czyli władców, którym oddawano cześć boską (albo raczej, którzy sobie taką cześć uzurpowali). Egipscy i greccy bogowie religii misteryjnych odbierali cześć jako „Panowie”, np.: Pan Serapis, Pani Izyda. Także cesarze rzymscy byli tak nazywani: Neron w Dz 25,26 jest nazwany panem, cesarz Domicjan kazał się tytułować: nasz pan i bóg. Jednak przede wszystkim Kyrios jest terminem biblijnym, mającym niebagatelne znaczenie dla całej historii zbawienia.

W greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, nazywanym Septuagintą (LXX), tytuł Kyrios jest kalką hebrajskiego słowa Adonaj, które w ST oznaczało Imię Jedynego Boga – Jahwe. To również tytuł prawdziwie królewski, gdyż Jahwe był w pierwszym rzędzie Królem Izraela, wszystkich narodów i całego stworzenia (por. Ps 99). Nowy Testament ten tytuł przenosi na Jezusa. On, prawdziwy Syn Boży, który został ukrzyżowany i zmartwychwstał, jest Chrystusem Panem. Tak więc w tekstach NT Jezus PAN jest ukazany jako prawdziwy Bóg i Król.

Warto się na tym miejscu wspomnieć także o jednym z najwcześniejszych wyznań wiary pierwotnego Kościoła, które wyrażało się w sformułowaniu: „Jezus jest Panem”. W Nowym Testamencie mamy przynajmniej kilkanaście tekstów, które to Credo podają jako obowiązujące w czasach apostolskich. Na przykład w Liście do Rzymian (10,9) czytamy: Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie, a w Liście do Filipian (2, 9-11): Bóg Go [Jezusa] nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca. Św. Paweł wyraża ponadto przekonanie, że nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus” (1 Kor 12,3). Z badań archeologicznych wiadomo, że obrzęd chrzcielny w tamtych czasach wykorzystywał to właśnie wyznanie wiary. Wyglądał on mniej więcej w ten sposób: Katechumen[21] wchodził do basenu wypełnionego wodą, przechodził w wodzie całą jego długość i wychodził po drugiej stronie, gdzie uroczyście wyznawał wiarę, że „Jezus jest jego Panem” (=Bogiem i Królem) i otrzymywał białą szatę – znak nowego życia w Chrystusie.

Z pewnością Apostołowie mieli świadomość, że głosząc Jezusa Pana – Jedynego Króla, którego władza jest powszechna i absolutna, równocześnie obwieszczają całemu pogańskiemu światu, a zwłaszcza jego demonicznym przywódcom, koniec panowania królestwa ciemności. Zwycięski Jezus Król został bowiem wywyższony ponad wszystko, a mocą nadanego Mu imienia detronizuje wszelkie moce wrogie Bogu i człowiekowi – ziemskie i podziemne. Prawdę o Jezusie Panu jako Królu pierwsi apostołowie głosili więc w opozycji do nadawania boskiej i królewskiej czci (czyli oddawania kultu i władzy) komukolwiek innemu poza Nim samym, co wywoływało wśród pogan sprzeciw i oskarżenia podobne do tych, jakie zanotował św. Łukasz w Dziejach Apostolskich (17,7nn): Ludzie, którzy podburzają cały świat, przyszli też tutaj [do Tesaloniki] (…) Oni wszyscy występują przeciwko rozkazom Cezara, głosząc, że jest inny Król, Jezus. Jak wiemy z historii na oskarżeniach się nie skończyło i wielu naszych Braci i Sióstr w tamtych latach zginęło śmiercią męczeńską, broniąc czci i godności Jezusa Króla. Co jednak spowodowało, że mimo tego, odważnego i heroicznego pochodu coraz to nowych apostołów Jezusa Króla w pierwszych wiekach nic już nie zdołało zatrzymać? Na to pytanie za chwilę odpowiem, jednak najpierw powrócę na moment do tematu Królestwa Bożego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

For English users

English_version

...

  

Zamieść na swojej stronie baner intronizacja.pl


Copyright © 2009-2017 Stowarzyszenie "Róża".
Wszelkie prawa zastrzeżone.